Baza wiedzy

Kresy historyczne

Ustalenia zawarte w warunkach Pokoju Ryskiego, jak i podjęte przez Radę Ambasadorów ostatecznie określiły granice II Rzeczypospolitej, z których 25,5 % tj. 1412 km stanowiła granica z Rosją Sowiecką. Zdecydowanie krótszy przebieg miały kresowe linie graniczne z Litwą, Łotwą i Rumunią.

Ustalenia Traktatu Ryskiego, będącego wynikiem kompromisu zawartego po wojnie polsko-bolszewickiej spowodowały, że Rzeczpospolita na Wschodzie nie powróciła do historycznych granic sprzed zaborów. Poza Rzeczpospolitą znalazły się dawne województwa witebskie, mścisławskie, połockie, kijowskie, bracławskie, wreszcie część Wołynia i Podola. Od roku 1921 na Kresach Wschodnich wprowadzono następujące województwa, patrząc od północy: wileńskie, nowogródzkie, poleskie, wołyńskie, lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie. Jedynie część zachodnia województwa lwowskiego po 1945 r. pozostała w granicach Rzeczypospolitej.

Obszar przygraniczny na wschodzie był jednak stałym źródłem mniejszych lub większych konfliktów i napięć na tle narodowościowym. Wymagało to od państwa polskiego prowadzenia polityki z jednej strony zapewniającej ugruntowanie polskiej obecności na tym terenie, ale również szanującej prawa mniejszości. Było to o tyle trudne, że osadnictwo polskie praktycznie na terenie całych Kresów Wschodnich mieszało się z osadnictwem litewskim, ukraińskim, ruskim czy żydowskim. Poszczególne kresowe powiaty różniły się między sobą pod względem religii i języka ich mieszkańców. Prężnymi ośrodkami polskości były kresowe aglomeracje Wilno i Lwów, ale również Grodno, Nowogródek, Tarnopol, Stanisławów, a także inne. Z kolei małe miasteczka kresowe i przede wszystkim wsie były zasiedlone przez Ukraińców, Litwinów i Żydów. Na Wołyniu i Podolu, a także na Wileńszczyźnie i Kowieńszczyźnie stałym elementem krajobrazu było wymieszanie ośrodków polskich z ośrodkami zamieszkiwanymi przez mniejszości. Często nie było wyraźnej granicy etnicznej pomiędzy Polakami i Białorusinami, czy też Polakami i Ukraińcami. Wynikało to z uwarunkowań historycznych i intensywności polskiej akcji osiedleńczej.

Związana historycznymi korzeniami z Księstwem Litewskim Wileńszczyzna związała swoje losy najpierw z Polską Jagiellonów, a następnie z Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Ten kilkusetletni okres jej historii silnie zespolił ją z Polską i polską kulturą.

W okresie II Rzeczypospolitej polska część Wileńszczyzny znalazła się w granicach województwa wileńskiego, stosunkowo wysoce, jak na inne kresowe obszary, zurbanizowanego i zaludnionego. Na początku lat 30-tych XX wieku 1 km2 zamieszkiwały 44 osoby. Aż 59,7 % ludności (761 tys.) posługiwało się wówczas językiem polskim, 27% białoruskim (289 tys.), 3,4 % rosyjskim (35 tys.), 8,5% hebrajskim (108 tys.) i 5,5% litewskim i pozostałymi. Samo Wilno pod względem wielkości było szóstym miastem w obszarze II RP, po Warszawie, Łodzi, Lwowie, Poznaniu i Krakowie. W 1900 r. mieszkało w nim 138 tys. ludzi, po wojnach liczba ta spadła w 1921 r. do 123 tys., jednak w 1939 r. Wilno zamieszkiwało 209 tys. osób. W porównaniu ze Lwowem metropolia ta nie zdołała jednak podwoić liczby mieszkańców. Do największych ośrodków miejskich należały oprócz Wilna – Oszmiana, Bresław, Święciany, Głębokie, Wilejka, Mołodeczno.

Nowogródczyzna granicząca od południa z Polesiem, od północy z Wileńszczyzną, a od zachodu z Białostocczyzną w okresie II RP w dużej części pokrywała się z terenem województwa nowogródzkiego. Jedynie jej wschodnia część znalazła się poza polskimi granicami. Nowogródczyzna pod względem gęstości zaludnienia i liczby mieszkających tutaj Polaków dorównywała Wileńszczyźnie. Przy gęstości zaludnienia sięgającej 46 osób na 1 km2 w 1931 r., na terenie województwa nowogródzkiego ponad połowa – 52,4 % ludności (553 tys.) posługiwała się językiem polskim, 39% białoruskim (413 tys.), jedynie 0,7 % rosyjskim (6,8 tys.) i 7,3% hebrajskim (77 tys.). Do największych miast Nowogródczyzny można było zaliczyć: Baranowicze (22,8 tys.), Lidę (19,5 tys.) i Słonim (16,3 tys.).

W granicach przedwojennego województwa białostockiego znajdowała się Grodzieńszczyzna ze stołecznym, ale jedynie powiatowym Grodnem – dużym, dynamicznie rozwijającym się w okresie międzywojennym ośrodkiem miejskim nad Niemnem, w którym w 1921 r. mieszkało 34,7 tys. osób, a tuż przed wojną prawie 60 tys.

Krainą, która obejmowała swoim terenem największą liczbę, bo aż trzech, województw II RP była Galicja Wschodnia ze stołecznym Lwowem oraz Stanisławowem i Tarnopolem, ale również leżącymi w granicach dzisiejszej Polski – Krosnem, Przemyślem i Sanokiem. Nazwę Galicja Wschodnia zaczęto używać dopiero od połowy wieku XIX, wraz z wprowadzeniem przez władze austriackie nowej jurysdykcji i administracji, która miała wynikać z podziałów narodowościowych. Galicja Wschodnia ze Lwowem miał stanowić część zdominowaną przez ludność ukraińską, natomiast Galicja Zachodnia ze stołecznym Krakowem przez ludność polską. Na początku wieku XX Galicję Wschodnią zamieszkiwało jedynie ok. 14% ludności polskiej, przy czym przeważnie żyła ona w miastach.

Spośród utworzonych na początku istnienia II Rzeczypospolitej na terenie Galicji Wschodniej województw występowały niekiedy duże dysproporcje. Na terenie województwa lwowskiego przy gęstości zaludnienia 110 osób na 1 km2, w 1931 r. aż 57,7 % ludności (1804 tys.) posługiwało się językiem polskim, 18,5% ukraińskim (579 tys.), 15,5 % ruskim (487 tys.) i 7,5% hebrajskim (232,9 tys.). Lwów był trzecim największym miastem II RP, którego ludność od roku 1900 r. (149,6 tys.), poprzez 1921 r. (119,4 tys.) aż do roku 1939 r. uległa podwojeniu. Obliczono wówczas w nim 318,2 tys. mieszkańców. Ta historyczna stolica Galicji, prężny ośrodek uniwersytecki, kulturalny i przemysłowy, miejsce spotkań kultury polskiej, ukraińskiej, ruskiej i żydowskiej promieniował na całe Kresy i całą Rzeczpospolitą. „Leopolis semper fidelis” to łacińskie hasło stało się mottem dla tego miasta. Wierność Lwowa i jego mieszkańców dla Rzeczypospolitej była powszechnie szanowana. „Cmentarz Orląt”, Ossolineum, Aleksander Fredro, Szczepcio i Tońcio – te lwowskie symbole rozpoznawał wówczas każdy Polak.

Kolejnymi po Lwowie miastami pod względem wielkości były (pomijając te leżące obecnie w granicach Polski) Borysław (41,5 tys.), Drohobycz (32,3 tys.), Sambor (21,9 tys.), Gródek Jagielloński (12,9 tys.), Sokal (12 tys.), Rawa Ruska (11 tys.), Jaworów (10,7 tys.), Żółkiew (10,3 tys.) i Turka nad Stryjem (10,1 tys.).

Na terenie województwa stanisławowskiego przy gęstości zaludnienia 88 osób na 1 km2 22,4 % ludności (332 tys.) posługiwało się językiem polskim, 46,9% ukraińskim (693 tys.), 22 % ruskim (325 tys.) i 7,4% hebrajskim (109,4 tys.). Do największych miast w 1931 r. należały Stanisławów (60 tys.), Kołomyja (33,8 tys.), Stryj (30,5 tys.), Horodenka (12,2 tys.), Kałusz (12,1 tys.), Śniatyń (10,8 tys.), Bolechów (10,7 tys.) i Nadwórna (10,4 tys.).

W górskim obszarze Karpat Wschodnich i Czarnohory położonych w granicach wspomnianych przed chwilą województw lwowskiego i stanisławowskiego, ale również na terenie Rumunii leżała Huculszczyzna. Zamieszkiwali na jej terenie ruscy i wołoscy górale, twórcy oryginalnej kultury ludowej, która aż do czasu ich prawie całkowitego wysiedlenia przez Sowietów była obiektem zainteresowania etnografów z całej Europy. Górale huculscy zajmowali się przede wszystkim pasterstwem, łowiectwem, ale również hodowlą koni, której zawdzięczamy powstanie rasy koni huculskich szczególnie sprawdzających się w warunkach górskich.

Na krańcach województwa stanisławowskiego, nad górnym Prutem leżało z kolei Pokucie – najdalej wysunięta na wschód kraina dawnej Rzeczypospolitej. Charakterystycznym elementem Pokucia był oryginalny krajobraz łączący stepową wyżynę i obszar górski Czarnohory okalający tę krainę od strony południowo-wschodniej. Był to jeden z najpiękniejszych regionów II Rzeczypospolitej z będącymi największą turystyczną atrakcją – wodospadami Prutu i Maniawki.

Na północ od Pokucia i Huculszczyzny położone było województwo tarnopolskie, gdzie ludności polskiej było znacznie więcej niż na przygraniczu południowym. Przy gęstości zaludnienia 97 osób na 1 km2 aż 49,3 % ludności (789 tys.) posługiwało się językiem polskim, 25,1% ukraińskim (402 tys.), 20,4 % ruskim (326 tys.) i 4,9% hebrajskim (78,9 tys.). Największymi ośrodkami były tam Tarnopol (33,9 tys.), Czortków (19 tys.), Brody (16,4 tys.), Złoczów (13 tys.), Brzeżany (11,6 tys.) i Buczacz (11,1 tys.).

Na obszarze północnych dopływów środkowego Dniestru, czyli w granicach województwa tarnopolskiego położone było Podole, z centralnym punktem, jakim był Kamieniec Podolski – historyczna strażnica tej części granicy Rzeczypospolitej i stolica dawnego województwa podolskiego, a po 1921 r. pozostający, w wyniku Traktatu Ryskiego, poza granicami II RP. Podole to obszar bogaty w żyzny czarnoziem, dzięki któremu rolnictwo stanowiło przez wieki główne zajęcie jego mieszkańców.

Jedną z najbardziej ukochanych przez Kresowiaków, ale jednocześnie najbardziej tragicznie doświadczonych kresowych krain jest Wołyń położony w dopływach Dniepru – Horynia, Prypeci, Słuszy, Styru oraz górnego Bugu – dopływu Wisły. Zwróćmy uwagę, że wołyńskie rzeki odprowadzały tym samym wody nie tylko do Morza Czarnego, ale i do Bałtyku. O ile jego północna część jest równinna i podmokła, tak część centralna i południowa ma charakter wyżynny, pagórkowaty, a częściowo nawet i górzysty, jak w okolicach Krzemieńca, gdzie najwyższe wzniesienie sięga nawet 407 m npm. Obszar ten w okresie II RP zamieszkiwało przeciętnie 58 osób na 1 km2. Był to konglomerat narodowościowy, w którym Polacy stanowili stosunkowo niewielki procent. Na terenie utworzonego w 1921 r. województwa wołyńskiego dziesięć lat później jedynie 16,6 % ludności (346 tys.) posługiwało się językiem polskim, aż 68% ukraińskim (1418 tys.), 1,1 % rosyjskim (23,4 tys.), 9,9% hebrajskim (205,5 tys.) i 2,3% (46,9 tys.) niemieckim. Do największych wołyńskich miast należały wówczas: Równe (41,9 tys.), stołeczny Łuck (35,6 tys.), Kowel (29,1 tys.), Włodzimierz Wołyński (25,6 tys.), Krzemieniec (21,9 tys.), Dubno (15,3 tys.), Ostróg (13,4 tys.) i Zdołbunów (10,2 tys.). Każda z tych nazw zaznaczyła się w historii Rzeczypospolitej.

Od północy z Wołyniem graniczyło Polesie, które spośród krain dawnej II RP charakteryzowało się przede wszystkim pierwotnością warunków naturalnych. Zajmowało około 45000 km2, co było niemal 1/8 terenu Rzeczypospolitej. Słynęło ono z ogromnych bagien, błot, zalewowych łąk, pastwisk oraz torfowisk, które zajmowały ponad połowę jego powierzchni. Równie duży obszar zajmowały na Polesiu lasy, tworząc niepowtarzalny krajobraz tej kresowej krainy. Zamieszkujący ją Poleszucy nadali tym obszarom odpowiednie nazwy. Zalewowe zarośla nazywane były przez nich nietra, czerot, plucha; łąki zalewowe – obołon, reka; łąki torfowe – hało; mszary – moch, kaczaj bołoto. Polesie dzielono na mniejsze krainy, jak Zajasiołdzie (część północna), Zarzecze, Zahorodzie i wysunięte w stronę Wołynia – Przyhorynie. Ta najmniej zurbanizowana na obszarze Rzeczypospolitej kraina zamieszkana była przez stosunkowo najmniejszą ilość ludzi – gęstość zaludnienia wynosiła na początku lat 30-tych XX wieku jedynie 31 osób na 1 km2, co stanowiło prawie połowę tego co na terenie Wołynia. Na terenie województwa poleskiego w 1931 r. spośród ludności 14,5 % (164,4 tys.) posługiwało się językiem polskim, 4,8% ukraińskim (54 tys.), 6,6 % białoruskim (75 tys.), 1,4 % rosyjskim (16 tys.), 10% hebrajskim (113 tys.) i aż 62,6% (708 tys.) pozostałymi. Z największych miast Polesia z tego okresu można wymienić Brześć nad Bugiem (50,7 tys.), Pińsk (31,9 tys.), Dawidgródek (11,5 tys.) i Kobryń (10,1 tys.). Leżący u ujścia rzeki Piny do Prypeci Pińsk był szczególnie znany z kwaterującej w nim Flotylli Rzecznej Marynarki Wojennej, która odznaczyła się walkami we wrześniu 1939 r.